Lekarz i psycholożka z zarzutami korupcyjnymi. Wystawiali orzeczenia bez badań
Prokuratura Rejonowa w Nidzicy prowadzi śledztwo w sprawie przyjmowania korzyści majątkowych w zamian za wydawanie orzeczeń lekarskich bez przeprowadzania wymaganych badań. Jak podaje Polska Agencja Prasowa, w sprawie zatrzymano trzy osoby – lekarza medycyny pracy, psycholożkę oraz kobietę współpracującą przy procederze.
Zatrzymania przeprowadzono pod koniec marca na podstawie materiałów zgromadzonych przez śledczych. Pierwsze sygnały o nieprawidłowościach pojawiły się już w 2025 roku. Funkcjonariusze weszli jednocześnie do miejsc pracy i zamieszkania podejrzanych.
Najpoważniejsze zarzuty usłyszał 67-letni lekarz medycyny pracy, który – jak ustalili śledczy – miał wystawiać orzeczenia m.in. dla kierowców oraz pracowników ochrony bez przeprowadzania badań. W zamian miał przyjmować korzyści majątkowe. Łącznie przedstawiono mu 49 zarzutów.
W sprawie uczestniczyć miała również 48-letnia psycholożka, której postawiono 36 zarzutów. Trzecia osoba, 59-letnia kobieta, odpowiada za pomoc w procederze oraz fałszowanie dokumentacji.
Jak przekazał rzecznik warmińsko-mazurskiej policji podkom. Tomasz Markowski, lekarz był uprawniony do wydawania orzeczeń dla kierowców różnych kategorii oraz kwalifikowanych pracowników ochrony, jednak dokumenty miały być wystawiane bez wymaganej procedury medycznej.
Podejrzanym grozi kara od roku do 10 lat pozbawienia wolności. Wobec lekarza i psycholożki zastosowano dozór policyjny oraz zakaz wykonywania czynności zawodowych związanych z wydawaniem orzeczeń. W przypadku trzeciej osoby możliwa kara wynosi do 5 lat więzienia.
W toku postępowania zabezpieczono dokumentację, telefony komórkowe oraz gotówkę. Przesłuchano również pierwszych świadków. Jak podkreślają śledczy, sprawa ma charakter rozwojowy i nie wykluczają kolejnych zatrzymań.