Kolejne kontrowersje wokół Szpitala Południowego. Pojawiają się zarzuty dotyczące działalności prosektorium
Warszawski Szpital Południowy ponownie znalazł się w centrum medialnej burzy. Tym razem sprawa dotyczy funkcjonowania prosektorium oraz działań jego koordynatora. W opublikowanym materiale Kanał Zero przedstawił relacje rodzin zmarłych, pracowników szpitala i przedstawicieli branży pogrzebowej, z których wynika, że w placówce mogło dochodzić do praktyk budzących poważne wątpliwości etyczne i prawne.
To kolejna w ostatnich miesiącach sytuacja, która stawia szpital w niekorzystnym świetle. Placówka była już przedmiotem zainteresowania opinii publicznej m.in. w związku z doniesieniami dotyczącymi organizacji pracy, zarządzania oraz postępowań prowadzonych przez organy kontrolne. Najnowsze ustalenia dotyczą jednak wyjątkowo wrażliwego obszaru – postępowania ze zwłokami pacjentów i kontaktów z rodzinami osób zmarłych.
Zarzuty dotyczące kierowania rodzin do jednego zakładu pogrzebowego
Jak podaje Kanał Zero, osoby załatwiające formalności po śmierci bliskich miały być zachęcane do skorzystania z usług jednego, konkretnego zakładu pogrzebowego. Takie relacje przekazali dziennikarzom zarówno członkowie rodzin zmarłych, jak i anonimowi pracownicy szpitala.
Jedna z rozmówczyń opisywała, że podczas odbioru karty zgonu usłyszała rekomendację konkretnej firmy. Gdy zdecydowała się na inny zakład pogrzebowy, sposób prowadzenia sprawy – jak twierdzi – uległ zmianie.
Podobne sygnały dotyczyły wydawania ciał. Z relacji przedstawionych w materiale wynika, że firmy pogrzebowe wybrane przez rodziny miały napotykać trudności przy odbiorze zwłok, a pracownicy prosektorium mieli powoływać się na wewnętrzne procedury regulujące terminy ich wydawania. Jeden z rozmówców Kanału Zero twierdzi, że ciało zostało wydane dopiero po zapowiedzi zgłoszenia sprawy do Rzecznika Praw Pacjenta.
Jeśli takie praktyki miałyby miejsce, mogłyby budzić poważne wątpliwości również z punktu widzenia obowiązujących przepisów. Art. 13 ustawy o działalności leczniczej wprost zakazuje prowadzenia oraz reklamowania usług pogrzebowych na terenie szpitali. Regulacja została wprowadzona po ujawnieniu afery tzw. „łowców skór”, aby uniemożliwić wykorzystywanie rodzin znajdujących się w żałobie do pozyskiwania klientów przez zakłady pogrzebowe.
Powiązania z branżą pogrzebową
Materiał Kanału Zero opisuje również powiązania biznesowe koordynatora prosektorium Artura Habowskiego. Jak ustalili dziennikarze, jest on współwłaścicielem spółki Pros-med, a jego wspólniczką pozostaje osoba, która do niedawna była współwłaścicielką zakładu pogrzebowego Sacrum.
To właśnie z usług tej firmy – według relacji przytoczonych w reportażu – miały być zachęcane do korzystania rodziny osób zmarłych.
Samo istnienie takich powiązań nie przesądza o naruszeniu prawa, jednak w zestawieniu z relacjami rodzin i pracowników rodzi pytania o potencjalny konflikt interesów oraz sposób organizacji pracy prosektorium.
Szkolenia na ciałach zmarłych?
Najbardziej kontrowersyjny fragment reportażu dotyczy działalności edukacyjnej prowadzonej przez koordynatora prosektorium.
Kanał Zero opisuje, że Artur Habowski miał organizować komercyjne szkolenia z balsamacji i przygotowania zwłok do pochówku, a część z nich – według ustaleń redakcji – miała odbywać się na terenie Szpitala Południowego.
Rozmówcy dziennikarzy twierdzą, że uczestnicy kursów wykonywali czynności przy ciałach zmarłych pacjentów. Jednocześnie rodziny miały pozostawać w przekonaniu, że przygotowanie zwłok realizowane jest wyłącznie przez wykwalifikowany personel.
Na obecnym etapie są to ustalenia przedstawione przez Kanał Zero. W materiale nie przedstawiono informacji potwierdzających, aby zarzuty zostały zweryfikowane przez organy ścigania lub zakończyły się postępowaniem sądowym.
Zdjęcia zwłok i działalność w mediach społecznościowych
Kolejnym elementem opisanego materiału są publikacje zamieszczane w mediach społecznościowych. Według Kanału Zero na instagramowym profilu prowadzonym pod nazwą „Balsamista” pojawiały się fotografie przedstawiające ludzkie zwłoki.
Dziennikarze zwrócili się do Artura Habowskiego z pytaniem, czy zdjęcia przedstawiają ciała pacjentów Szpitala Południowego. Jak wynika z reportażu, odpowiedź na to pytanie nie została udzielona.
Kanał Zero opisuje również ofertę wynajmu prosektorium jako planu zdjęciowego do produkcji filmowych.
Szpital ponownie pod presją
Najnowsze doniesienia pojawiają się w czasie, gdy Szpital Południowy już wcześniej mierzył się z kryzysem wizerunkowym. W ostatnich miesiącach placówka wielokrotnie była przedmiotem publikacji dotyczących sposobu zarządzania, organizacji pracy oraz decyzji podejmowanych przez kierownictwo. Każda kolejna sprawa zwiększa presję na wyjaśnienie pojawiających się zarzutów i odbudowę zaufania do jednej z największych warszawskich lecznic.
W przypadku najnowszych ustaleń szczególne znaczenie ma fakt, że dotyczą one obszaru wymagającego wyjątkowej wrażliwości – postępowania z ciałami osób zmarłych oraz kontaktów z ich rodzinami. Z tego względu ewentualne nieprawidłowości wykraczałyby poza kwestie organizacyjne i dotykały podstawowych standardów etycznych obowiązujących w ochronie zdrowia.
Na razie opisywane okoliczności opierają się na ustaleniach przedstawionych przez Kanał Zero. Można spodziewać się, że sprawa będzie wymagała wyjaśnienia zarówno przez kierownictwo szpitala, jak i właściwe instytucje nadzorujące działalność placówki.