Tusk: „Nie planujemy podniesienia składki zdrowotnej”. Premier na Szczycie Bezpieczny Pacjent stawia twardą granicę finansową

Podczas dzisiejszego czwartkowego szczytu "Bezpieczny Pacjent" premier Donald Tusk jednoznacznie zadeklarował, że rząd nie podniesie składki zdrowotnej ani w 2025, ani w 2026 roku. To najważniejszy komunikat dnia – i jednocześnie moment, który w bardzo wyraźny sposób kontrastuje z opiniami części środowiska medycznego.

Jeszcze dziś rano gen. prof. Grzegorz Gielerak, dyrektor Wojskowego Instytutu Medycznego, mówił w Radiu Zet, że bez wzrostu składki zdrowotnej nie da się realnie poprawić finansowania systemu. Wskazywał, że obecny model dochodzi do granic wydolności, a oczekiwania wobec szpitali rosną z każdym miesiącem. Jego stanowisko nie jest odosobnione – wielu ekspertów ostrzega, że dalsze zamrażanie poziomu składki będzie skutkowało narastającymi deficytami.

Premier Tusk jednak przeciął te dyskusje bardzo stanowczo.

„Czy mamy zamiar podnieść składkę zdrowotną? I powiem uczciwie – nie planujemy podniesienia składki zdrowotnej.”

Dodał również:

„Nawet gdybym miał taki pomysł, to tego nie przeprowadzę. Domyślcie się dlaczego.”

Tusk podkreślał, że w obecnych realiach politycznych nie ma żadnej przestrzeni ani społecznej zgody na zwiększanie obciążeń. A nawet gdyby rząd uznał to za rozsądne, to – jak wskazał premier – „nie byłoby możliwe przeprowadzenie takiej zmiany”.

Jednocześnie premier tłumaczył, że system musi funkcjonować w ramach środków już dostępnych:

„Musimy się zastanowić, jak najmądrzej podzielić tę pulę pieniędzy, którą mamy. Ona nie jest mała. Nigdy nie rosła tak jak w tym roku. Nigdy. I wiem, że to nie wystarcza, ale nie będę nikomu opowiadał bajek, że możliwe jest wydanie 100 miliardów więcej za pół roku czy rok – bo nie jest możliwe.”

Akcent padał na racjonalizację wydatków, a nie ich zwiększanie:

„Chcemy ograniczyć nadużycia tam, gdzie pieniądze są wydawane z mniejszym sensem albo bezsensownie. Niczego nie chcemy zabierać, ale musimy szukać rezerw, a nie tworzyć kolejne pola konfliktu.”

W długiej i bardzo swobodnej wypowiedzi Tusk odniósł się także do depolityzacji ochrony zdrowia. Wyjaśniał, dlaczego pozostawił na stanowisku prezesa NFZ osobę powołaną za poprzedniego rządu:

„Kompletnie mnie nie interesowało, kto go mianował. Zebrałem opinię od ludzi pracujących w NFZ. Otrzymałem opinię pozytywną.”

Odnosząc się do minister zdrowia, Jolanty Sobierańskiej-Grendy, podkreślił:

„Pani minister jest radykalnie bezpartyjna. Jej pierwsze pytanie dotyczyło możliwości współpracy z prezydentem, bo mamy kilka spraw wspólnie do rozwiązania.”

Spory fragment premier poświęcił programowi darmowych leków, zapowiadając jego utrzymanie, ale wzmocnienie kontroli:

„Nie chcemy likwidować programu, ale musimy ograniczyć nadużycia. Wszyscy wiemy, co się dzieje.”

Na koniec Tusk zaapelował o rezygnację z wojen politycznych wokół zdrowia:

„Nie okładajmy się zdrowiem pacjentów po głowach jak ludzie bezrozumni.”

Dzisiejsza deklaracja premieria o braku podwyżki składki zdrowotnej niewątpliwie ustawia ton dalszych rozmów. Zwłaszcza że już jutro odbędą się kolejne duże spotkania dotyczące finansowania ochrony zdrowia, a napięcia między środowiskiem medycznym, rządem i prezydentem są coraz bardziej widoczne.