Nowy program powstał we współpracy środowiska chirurgicznego, w tym Towarzystwa Chirurgów Polskich, z Ministerstwem Zdrowia i Centrum Medycznym Kształcenia Podyplomowego. Jego celem nie jest uproszczenie specjalizacji, lecz jej urealnienie i dostosowanie do współczesnej praktyki klinicznej. Jak podkreślają autorzy zmian, skrócenie czasu szkolenia nie oznacza obniżenia wymagań ani rezygnacji z kluczowych kompetencji operacyjnych.
Jednym z najważniejszych elementów nowego programu jest wprowadzenie obowiązkowego podstawowego kursu chirurgii robotycznej. To odpowiedź na dynamiczny rozwój technologii operacyjnych i fakt, że systemy robotyczne są dziś wykorzystywane w ponad stu szpitalach w Polsce. Program zakłada także rozbudowę szkoleń z endoskopii, postępowania w stanach nagłych oraz elementów medycyny pola walki, które dotychczas były w kształceniu chirurgów obecne w ograniczonym zakresie.
Zmiany obejmują również formę nauczania. W programie przewidziano interaktywne kursy online, które mają przygotowywać rezydentów do kolejnych etapów szkolenia stacjonarnego oraz umożliwiać bieżącą ocenę wiedzy i postępów. Część staży zostanie skrócona, m.in. w obszarze ortopedii, co ma pozwolić na lepsze wykorzystanie czasu szkoleniowego w macierzystych oddziałach chirurgicznych.
Istotnym novum jest wzmocnienie roli kierownika specjalizacji oraz konsultantów wojewódzkich. To oni mają w większym stopniu odpowiadać za rzeczywistą realizację programu, ocenę liczby i jakości wykonanych procedur oraz podejmowanie decyzji o dopuszczeniu rezydenta do samodzielnego operowania. Dotychczasowe przepisy nie precyzowały jasno momentu uzyskania takich uprawnień, co w praktyce prowadziło do znacznych różnic między ośrodkami.
Nowy model ma także ograniczyć zjawisko „fikcji szkoleniowej”, na które od lat zwracali uwagę młodzi chirurdzy. Chodzi o sytuacje, w których wymagane procedury były formalnie zaliczane, mimo że rezydent nie miał realnej możliwości ich wykonania, m.in. z powodu dominacji certyfikowanych operatorów robotycznych przy stole operacyjnym. W nowym systemie większy nacisk ma zostać położony na weryfikowalne kompetencje, a nie wyłącznie dokumentację.
Zmiany przewidują również możliwość wcześniejszej weryfikacji predyspozycji do dalszego szkolenia. Po ukończeniu dwuletniego modułu podstawowego konsultant wojewódzki będzie mógł podjąć decyzję o dalszym kształceniu lub jego zakończeniu w przypadku braku odpowiednich kompetencji. Ma to chronić zarówno pacjentów, jak i samych lekarzy przed wieloletnim uczestnictwem w szkoleniu, które nie prowadzi do uzyskania realnych umiejętności.
Nowy program szkolenia z chirurgii ogólnej jest na etapie finalnych uzgodnień środowiskowych i oczekuje na formalne zatwierdzenie. Jeśli wejdzie w życie, stanie się jednym z pierwszych przykładów głębszej reformy systemu specjalizacji, w której nacisk położono nie na skracanie ścieżki „na papierze”, lecz na realną jakość kształcenia i odpowiedzialność instytucjonalną.

