Na spotkaniach mają być poruszane tematy, które środowisko medyczne od miesięcy wskazuje jako priorytetowe. Lekarze, pielęgniarki i diagności podkreślają konieczność rozmowy o poważnych niedoborach kadrowych, problemach finansowych placówek, zmianach w koszyku świadczeń, ale także o diagnostyce genetycznej, która – jak zaznacza prof. Monika Pintal-Ślimak – wymaga jasnego uwzględnienia w planowanych reformach. Przedstawiciele zawodów medycznych deklarują, że chcą mówić zarówno o wynagrodzeniach, jak i o zmianach strukturalnych, które ich zdaniem są odkładane od lat.
Krystyna Ptok zwraca uwagę na konieczność rozmowy o brakach kadrowych, które odbijają się na bezpieczeństwie pacjentów. Z kolei organizacje lekarskie wskazują, że jednym z kluczowych pytań jest to, czy system ma pozostać wyłącznie publiczny, czy państwo dopuści model z jednym głównym ubezpieczycielem. Mariola Łodzińska przypomina, że środowisko nie zaakceptuje rozwiązań, które sprowadzą reformy głównie do ograniczenia wzrostu wynagrodzeń osób zatrudnionych na umowach o pracę.
Dwa szczyty odbywające się dzień po sobie tylko podkreślają, jak głęboko spór o kształt systemu zdrowia przeniósł się do polityki. Dla pracowników ochrony zdrowia zaczynający się tydzień będzie testem na to, czy deklaracje którąkolwiek ze stron uda się zamienić na konkret.

