PRAWO I POLITYKA

Regulacje dotyczące lekarzy z Ukrainy. Kolejny przepis przejściowy budzi sprzeciw samorządu

27.01.2026 11:07

Nowy projekt ustawy „wygaszającej” szczególne regulacje dotyczące wykonywania zawodu lekarza przez obywateli Ukrainy miał w założeniu uporządkować system po niemal czterech latach od wprowadzenia nadzwyczajnych rozwiązań po 24 lutego 2022 r. Rząd zapowiada przechodzenie na zasady bardziej zbliżone do tych, które obowiązują obywateli Polski i innych cudzoziemców objętych ochroną czasową, a wejście w życie nowych przepisów przewidziano na 5 marca 2026 r., przy jednoczesnym utrzymaniu ochrony czasowej do 4 marca 2027 r.

W obszarze ochrony zdrowia ma to oznaczać stopniowe przejście na model oparty o ubezpieczenie i składki, z zachowaniem wyjątków m.in. dla dzieci, kobiet w ciąży, ofiar przemocy oraz w stanach nagłych, jednak najbardziej sporny fragment tej „porządkującej” ustawy dotyczy nie świadczeń, lecz zasad wykonywania zawodu lekarza przez obywateli Ukrainy.

Prezydium Naczelnej Rady Lekarskiej w stanowisku z 23 stycznia 2026 r. zwróciło uwagę, że projekt wprowadza de facto kolejny, trzeci już przepis przejściowy odnoszący się do wygaszania możliwości nabywania przez obywateli Ukrainy warunkowego prawa wykonywania zawodu. Samorząd lekarski podkreśla, że mnożenie przepisów przejściowych w tym samym obszarze zaciera sens regulacji i utrudnia jednoznaczne ustalenie, kto i na jakich zasadach może dziś wykonywać zawód, a także jakie skutki prawne wywołają kolejne terminy graniczne. To nie jest akademicka uwaga o jakości legislacji, lecz ostrzeżenie przed sytuacją, w której różne grupy lekarzy funkcjonują w systemie na podstawie nakładających się, niespójnych reżimów prawnych, a ciężar interpretacji przepisów spada na pracodawców, okręgowe izby lekarskie i same podmioty lecznicze.

Kluczowy punkt sporu dotyczy tego, że projekt ustawy ma uchylić epizodyczny przepis, na podstawie którego przez ściśle określony czas Minister Zdrowia mógł wyrażać zgodę na wykonywanie zawodu przez lekarza będącego obywatelem Ukrainy, a okręgowa rada lekarska mogła przyznać warunkowe prawo wykonywania zawodu w trybie szczególnym. Prezydium Naczelnej Rady Lekarskiej przypomina, że możliwość złożenia wniosku o zgodę Ministra Zdrowia była ograniczona czasowo, a termin na ich składanie upłynął 24 października 2024 r. Jednocześnie kwestie przejściowe związane z dalszym statusem zawodowym lekarzy były już regulowane w przepisach obowiązujących w 2024 i 2025 roku, w tym w rozwiązaniu przewidującym sześciomiesięczny termin, liczony od 30 września 2025 r., na złożenie wniosku do okręgowej rady lekarskiej o przyznanie warunkowego prawa wykonywania zawodu.

W ocenie samorządu lekarskiego dokładanie kolejnego przepisu przejściowego nie tylko nie jest potrzebne, ale może prowadzić do chaosu interpretacyjnego. Naczelna Izba Lekarska podkreśla, że jeśli ustawodawca chce zapewnić ciągłość pracy osobom, które już uzyskały warunkowe prawo wykonywania zawodu, przepis przejściowy powinien jednoznacznie odnosić się do tej grupy, a nie do lekarzy, którzy posiadali jedynie zgodę Ministra Zdrowia. Rozróżnienie to ma istotne znaczenie praktyczne, ponieważ dotyczy zakresu uprawnień zawodowych, trybu nadzoru oraz zasad zatrudnienia w podmiotach leczniczych.

W tle tej dyskusji powraca szerszy problem uproszczonych ścieżek dopuszczania do wykonywania zawodu lekarza. Samorząd lekarski od wielu miesięcy wskazuje, że część tych rozwiązań omija elementy standardowej procedury, takie jak nostryfikacja dyplomu, odbycie stażu podyplomowego czy pełna weryfikacja kompetencji językowych. W stanowiskach prezentowanych w 2025 roku Naczelna Izba Lekarska domagała się odejścia od mechanizmów warunkowego i czasowego wykonywania zawodu, argumentując, że w przypadku zawodu zaufania publicznego system weryfikacji kwalifikacji nie powinien być oparty na długotrwałych rozwiązaniach nadzwyczajnych.

Z perspektywy pacjentów problem ten sprowadza się do pytania o jednolitość standardów wykonywania zawodu lekarza. Samorząd lekarski podnosi, że każda kolejna regulacja przejściowa rozmywa odpowiedzialność za to, w jakim trybie i na jakich zasadach lekarz został dopuszczony do udzielania świadczeń. W praktyce nie dotyczy to wyłącznie sporów interpretacyjnych, lecz organizacji pracy oddziałów, zakresu samodzielności lekarzy oraz sposobu reagowania systemu w przypadku zdarzeń niepożądanych.

Projekt ustawy, który miał domknąć okres nadzwyczajnych regulacji, w ocenie Naczelnej Izby Lekarskiej utrwala więc szczególne zasady w coraz bardziej skomplikowanej konstrukcji prawnej. Bez jednoznacznego rozstrzygnięcia, które rozwiązania wygasają, a które pozostają w mocy i na jak długo, niepewność prawna będzie dotyczyć nie tylko lekarzy i pracodawców, ale również pacjentów, dla których przejrzystość zasad wykonywania zawodu jest elementem bezpieczeństwa systemowego, a nie kwestią drugorzędną.