PRAWO I POLITYKA

Podwyżki medyków od stycznia zamiast lipca? Wiceministra Katarzyna Kęcka: budżet ma swoje granice.

13.02.2026 12:19

Ministerstwo Zdrowia chce zmienić termin ustawowych podwyżek dla pracowników medycznych. Zamiast obowiązującej dziś daty 1 lipca, waloryzacja minimalnych wynagrodzeń miałaby następować od 1 stycznia – począwszy od 2027 roku. Taką deklarację złożyła wiceministra zdrowia Katarzyna Kęcka w rozmowie z Rynkiem Zdrowia.

Rozmowy w tej sprawie zaplanowano na 18 lutego podczas posiedzenia Trójstronnego Zespołu ds. Ochrony Zdrowia. To tam mają zostać przedstawione szczegóły projektu i rozpoczęte negocjacje ze stroną społeczną.

Wiceministra podkreśla, że resort nie zamierza odbierać medykom podwyżek ani obniżać ich wynagrodzeń. Zmiana miałaby dotyczyć wyłącznie momentu, w którym skutki finansowe waloryzacji obciążają system. Przesunięcie z lipca na styczeń oznaczałoby pełne uwzględnienie kosztów w planie finansowym na dany rok, bez konieczności korygowania budżetu w połowie okresu rozliczeniowego.

Sprawa ma wymiar nie tylko finansowy, ale również polityczny. Prezydent Karol Nawrocki publicznie zapowiedział, że nie zgodzi się na ograniczanie wzrostu wynagrodzeń medyków. Wiceministra Katarzyna Kęcka deklaruje jednak, że prowadzi dialog z Kancelarią Prezydenta i nie traktuje planowanych zmian jako próby redukcji uprawnień pracowników ochrony zdrowia.

Środowiska zawodowe reagują ostro. Pielęgniarki i fizjoterapeuci zapowiadają protesty, sprzeciw zgłaszają także diagności laboratoryjni. W przestrzeni publicznej powróciło pytanie o możliwość powtórzenia scenariusza „białego miasteczka”. Wiceministra wyraża nadzieję, że do eskalacji nie dojdzie i że możliwe będzie wypracowanie kompromisu.

Resort argumentuje, że system ochrony zdrowia funkcjonuje w warunkach wysokiego deficytu budżetowego. Zdaniem wiceministry rosnące koszty – nie tylko wynagrodzeń, ale również energii, leków, utrzymania infrastruktury – mogą doprowadzić do sytuacji, w której część podmiotów leczniczych nie będzie w stanie utrzymać stabilności finansowej. Ostrzega, że bez zmian może zabraknąć środków na bieżące funkcjonowanie szpitali.

Wiceministra wskazuje również na potrzebę pełniejszej analizy wynagrodzeń w systemie. Dyskusja o bardzo wysokich stawkach w części podmiotów, zwłaszcza tam, gdzie wynagrodzenia powiązane są z procentem od procedur, powraca przy każdej nowelizacji ustawy płacowej. Ministerstwo zapowiada dalsze prace nad racjonalizacją wycen świadczeń.

Z perspektywy resortu zmiana terminu waloryzacji ma być elementem porządkowania finansów systemu, a nie jego ograniczania. Ostateczna decyzja zależeć będzie od wyniku negocjacji 18 lutego. Jeżeli kompromis nie zostanie osiągnięty, spór o terminy podwyżek może stać się jednym z głównych konfliktów w ochronie zdrowia w 2026 roku.