PRAWO I POLITYKA

Pielęgniarki chcą szerszych uprawnień, resort zdrowia mówi „nie”. Spór o kompetencje w systemie szczepień

29.01.2026 09:39

Postulat rozszerzenia uprawnień pielęgniarek w zakresie kwalifikacji do szczepień ponownie stał się przedmiotem sporu pomiędzy środowiskiem zawodowym a Ministerstwem Zdrowia. Naczelna Izba Pielęgniarek i Położnych wskazuje, że obecne regulacje nie nadążają za realnymi kompetencjami pielęgniarek oraz potrzebami systemu ochrony zdrowia, podczas gdy resort zdrowia nie widzi podstaw do dalszego poszerzania zakresu ich samodzielności zawodowej w tym obszarze.

Dziś pielęgniarki w Polsce posiadają już szerokie kompetencje związane ze szczepieniami. Mogą kwalifikować dorosłych pacjentów do szczepień ochronnych po ukończeniu odpowiednich kursów, samodzielnie wykonywać szczepienia oraz – w określonych przypadkach – wystawiać recepty na szczepionki. W praktyce to właśnie pielęgniarki są często pierwszym i najłatwiej dostępnym kontaktem pacjenta z systemem szczepień, szczególnie w podstawowej opiece zdrowotnej i w aptekach realizujących szczepienia.

Samorząd pielęgniarek postuluje jednak dalsze zmiany, w tym możliwość pełnej kwalifikacji do szczepień bez dodatkowych ograniczeń formalnych oraz uproszczenie procedur, które dziś – zdaniem NIPiP – sztucznie blokują wykorzystanie potencjału tej grupy zawodowej. W ocenie Izby pielęgniarki posiadają wystarczające przygotowanie merytoryczne, doświadczenie kliniczne oraz praktyczną wiedzę, by bezpiecznie przejmować kolejne zadania, zwłaszcza w sytuacji narastających braków kadrowych wśród lekarzy.

Ministerstwo Zdrowia pozostaje w tej kwestii sceptyczne. Resort argumentuje, że obecny zakres uprawnień pielęgniarek jest adekwatny do ich wykształcenia i roli w systemie, a dalsze rozszerzanie kompetencji mogłoby prowadzić do rozmycia odpowiedzialności medycznej. W ocenie ministerstwa kwalifikacja do szczepień, szczególnie w bardziej złożonych przypadkach klinicznych, powinna pozostać domeną lekarzy, którzy ponoszą pełną odpowiedzialność za ocenę stanu zdrowia pacjenta.

Ten spór nie dotyczy jednak wyłącznie szczepień, lecz szerszego pytania o miejsce pielęgniarek w systemie ochrony zdrowia. Od lat kolejne rządy deklarują potrzebę lepszego wykorzystania kompetencji zawodów medycznych innych niż lekarze, ale w praktyce każda próba realnego przesunięcia odpowiedzialności spotyka się z oporem regulacyjnym. Jednocześnie system zmaga się z niedoborem lekarzy, starzeniem się kadr oraz rosnącym zapotrzebowaniem na świadczenia profilaktyczne.

Z perspektywy pacjentów problem ma wymiar bardzo praktyczny. Ograniczenia kompetencyjne przekładają się na dłuższy czas oczekiwania na szczepienie, konieczność dodatkowych wizyt oraz mniejszą dostępność świadczeń, szczególnie w mniejszych miejscowościach. W wielu krajach europejskich pielęgniarki od lat pełnią znacznie bardziej samodzielną rolę w programach szczepień, co – jak pokazują dane epidemiologiczne – nie obniża bezpieczeństwa pacjentów, a poprawia wyszczepialność populacji.

Naczelna Izba Pielęgniarek i Położnych zwraca uwagę, że odmowa dalszego rozszerzania uprawnień w sytuacji, gdy państwo równocześnie oczekuje zwiększania dostępności szczepień, jest trudna do logicznego uzasadnienia. W ocenie samorządu pielęgniarek to przykład niespójności polityki zdrowotnej, w której deklaracje o wzmacnianiu profilaktyki rozmijają się z realnymi decyzjami regulacyjnymi.

Spór o kompetencje pielęgniarek w zakresie szczepień pokazuje szerszy problem systemowy: brak długofalowej strategii rozwoju zawodów medycznych i jasnego podziału odpowiedzialności. Bez jednoznacznych decyzji w tej sprawie system będzie nadal funkcjonował w trybie półśrodków – z jednej strony przeciążony, z drugiej niewykorzystujący w pełni potencjału własnych kadr. Dla pacjentów oznacza to jedno: mniejszą dostępność świadczeń, mimo że kadry do ich realizacji realnie istnieją.