PRAWO I POLITYKA

Lex Szarlatan coraz bliżej. Rzecznik Praw Pacjenta ma zyskać nowe narzędzia do walki z pseudomedycyną

01.07.2026 00:00

Osoby oferujące leczenie bez uprawnień, promujące niesprawdzone metody terapeutyczne czy przypisujące suplementom właściwości lecznicze mogą wkrótce znacznie łatwiej ponosić konsekwencje swojej działalności. Sejmowa Komisja Zdrowia poparła projekt nowelizacji ustawy o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta, określany jako Lex Szarlatan, otwierając drogę do dalszych prac parlamentarnych.

Projekt jest odpowiedzią na problem, z którym od kilku lat coraz częściej mierzy się system ochrony zdrowia. Rozwój mediów społecznościowych sprawił, że obok lekarzy i innych zawodów medycznych coraz większy wpływ na decyzje zdrowotne pacjentów mają osoby niemające kwalifikacji zawodowych. Część z nich prowadzi działalność komercyjną, oferując diagnostykę, terapie lub preparaty, których skuteczność nie została potwierdzona naukowo.

Obowiązujące przepisy dają obecnie Rzecznikowi Praw Pacjenta ograniczone możliwości reagowania w takich sytuacjach. Wynika to z faktu, że jego kompetencje obejmują przede wszystkim podmioty wykonujące działalność leczniczą. Tymczasem znaczna część działalności określanej jako pseudomedyczna prowadzona jest poza systemem ochrony zdrowia.

To właśnie ma zmienić Lex Szarlatan.

Projekt zakłada, że Rzecznik będzie mógł interweniować również wobec podmiotów, które nie są zarejestrowane jako placówki medyczne, ale publicznie oferują leczenie lub przypisują określonym produktom właściwości zdrowotne nieznajdujące potwierdzenia w aktualnej wiedzy medycznej.

Jednym z najdalej idących rozwiązań jest możliwość wydawania decyzji zabezpieczających jeszcze przed zakończeniem postępowania. W praktyce oznaczałoby to możliwość nakazania zaprzestania określonych działań natychmiast, jeśli mogłyby one stwarzać zagrożenie dla zdrowia pacjentów. Projekt przewiduje również publikowanie ostrzeżeń publicznych oraz kary finansowe sięgające nawet miliona złotych.

Właśnie ten zakres nowych kompetencji wywołał najwięcej dyskusji podczas prac Komisji Zdrowia. Część posłów zwracała uwagę, że decyzje wydawane z rygorem natychmiastowej wykonalności powinny być powiązane z dodatkowymi gwarancjami procesowymi dla strony, której dotyczą. Podnoszono także kwestię sądowej kontroli takich rozstrzygnięć.

Kontrowersje wzbudziła również możliwość szybkiego blokowania stron internetowych promujących treści uznane za niebezpieczne dla zdrowia publicznego.

Z drugiej strony projekt uzyskał wyraźne poparcie środowisk pacjenckich. Jak przypomniała podczas posiedzenia Komisji Zdrowia wiceminister zdrowia Katarzyna Kęcka, Rada Organizacji Pacjentów działająca przy ministrze zdrowia pozytywnie oceniła proponowane rozwiązania, wskazując, że zwiększą one możliwości ochrony pacjentów przed niebezpiecznymi praktykami.

Nowelizacja nie obejmuje wyłącznie osób wykonujących czynności medyczne bez uprawnień. Ma również przeciwdziałać rozpowszechnianiu informacji przypisujących preparatom lub metodom właściwości lecznicze, których nie potwierdzają dowody naukowe, oraz prowadzeniu działalności leczniczej bez wymaganego wpisu do odpowiedniego rejestru.

Przyjęcie projektu przez Komisję Zdrowia nie kończy procesu legislacyjnego. Przed ustawą jeszcze prace na posiedzeniu plenarnym Sejmu, a następnie w Senacie. Już dziś wiadomo jednak, że Lex Szarlatan może stać się jedną z najważniejszych zmian dotyczących bezpieczeństwa pacjentów i walki z pseudomedycyną w ostatnich latach.