Koniec „psychologów czakr” i weekendowych terapeutów. Nowa ustawa wprowadza rejestr i realny nadzór
18 lutego 2026 r. w Dzienniku Ustaw opublikowano ustawę o zawodzie psychologa oraz samorządzie zawodowym psychologów. To pierwszy skuteczny akt prawny regulujący ten zawód od czasu niefunkcjonującej w praktyce ustawy z 2001 r. Nowe przepisy mają zakończyć wieloletni okres prawnej próżni, w której tytuł „psycholog” bywał nadużywany.
Katarzyna Sarnicka, przewodnicząca Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Psychologów, w rozmowie z Rynkiem Zdrowia podkreśla, że kluczową zmianą dla pacjentów będzie możliwość weryfikacji specjalisty w oficjalnym, publicznym rejestrze. Rejestr psychologów ma pozwolić sprawdzić, czy dana osoba posiada prawo wykonywania zawodu i czy aktywnie go wykonuje.
Vacatio legis ustawy wynosi ponad dwa lata, co oznacza, że pełne skutki regulacji będą odczuwalne po zakończeniu okresu przejściowego. Wówczas powstanie samorząd zawodowy psychologów, który przejmie odpowiedzialność za nadzór nad wykonywaniem zawodu, prowadzenie postępowań dyscyplinarnych oraz opracowanie kodeksu etyki.
Dotychczasowy stan prawny umożliwiał funkcjonowanie rynku usług psychologicznych bez realnego mechanizmu weryfikacji. W przestrzeni publicznej pojawiały się przypadki osób podających się za psychologów klinicznych czy biegłych sądowych, mimo braku odpowiedniego wykształcenia. W lipcu 2025 r. w Niemczech zatrzymano kobietę podejrzewaną o wieloletnie posługiwanie się sfałszowanymi dokumentami i świadczenie usług psychologicznych – również w ramach kontraktów z NFZ – dla ponad 1,6 tys. pacjentów. Wcześniej opisywano przypadki osób używających tytułu psychologa mimo ukończenia studiów z innych dziedzin.
Nowa ustawa wprowadza ochronę tytułu zawodowego „psycholog”. Bez wpisu do rejestru nie będzie można legalnie posługiwać się tym tytułem. To zmiana o znaczeniu systemowym, choć – jak przyznaje Katarzyna Sarnicka – nie wyeliminuje całkowicie zjawiska pseudoterapii czy działalności osób oferujących „terapię energii”, „psychologię karmy” czy inne formy oddziaływań niemających oparcia w evidence-based practice. Różnica polega na tym, że pacjent będzie mógł jednoznacznie odróżnić psychologa z ustawowym umocowaniem od osoby działającej poza regulowanym zawodem.
Ustawa precyzuje zakres świadczeń psychologicznych, wprowadza obowiązek stałego doskonalenia zawodowego oraz odpowiedzialność dyscyplinarną. Nowością jest również uporządkowanie zasad wydawania opinii i prowadzenia dokumentacji, co ma zwiększyć ich wiarygodność w postępowaniach sądowych czy administracyjnych.
Największe kontrowersje towarzyszyły kwestii psychoterapii. W toku prac parlamentarnych – 3 grudnia 2025 r. podczas posiedzenia połączonych komisji sejmowych – wprowadzono poprawkę usuwającą psychoterapię z katalogu świadczeń psychologicznych. Ostatecznie ustawa stanowi, że psycholog może prowadzić psychoterapię na zasadach określonych w odrębnych przepisach. Jak podkreśla Katarzyna Sarnicka, poprawka nie była uzgadniana z OZZP, jednak związek zdecydował się poprzeć ustawę w imię konieczności uregulowania zawodu.
Zgodnie z obowiązującymi regulacjami, w tym rozporządzeniami ministra zdrowia oraz zasadami finansowania świadczeń przez NFZ, psychoterapia wymaga ukończenia kilkuletniego szkolenia podyplomowego, niezależnego od studiów magisterskich z psychologii. Samo ukończenie studiów psychologicznych nie daje automatycznie uprawnień do prowadzenia psychoterapii.
W debacie publicznej pojawił się również głos prof. Błażeja Kmieciaka, Głównego Koordynatora do spraw Ochrony Zdrowia Psychicznego w Biurze Rzecznika Praw Obywatelskich, który wskazał, że ustawa nie rozwiązuje całkowicie problemu „udawania psychologa” poprzez używanie nazw z przedrostkiem „psycho” czy oferowanie kursów tworzących iluzję kwalifikacji. Zdaniem Katarzyny Sarnickiej kluczowe będzie tu działanie samorządu zawodowego oraz kampanie informacyjne kierowane do pacjentów.
Ustawa nie zamyka dyskusji o regulacji zawodu psychoterapeuty. Trwają prace nad odrębnymi rozwiązaniami w tym zakresie. Nowe przepisy porządkują przede wszystkim status psychologa jako zawodu zaufania publicznego i wprowadzają mechanizmy nadzoru, których brak przez lata sprzyjał chaosowi na rynku usług.
Po ponad dwóch dekadach od uchwalenia „martwej” ustawy z 2001 r. system otrzymuje wreszcie instrumenty kontroli i odpowiedzialności zawodowej. Ich skuteczność zależeć będzie od sprawności organizacyjnej nowo powołanego samorządu oraz konsekwencji w egzekwowaniu standardów.