Zgodnie z nowelizacją za atak na policjanta, strażaka, ratownika medycznego lub osobę udzielającą pomocy, na przykład rozdzielającą bójkę, powstrzymującą agresora czy ratującą innych podczas pożaru, będzie grozić kara pozbawienia wolności od trzech miesięcy do pięciu lat. To istotna zmiana w porównaniu z obowiązującymi dotychczas przepisami. Do tej pory za naruszenie nietykalności cielesnej funkcjonariusza publicznego groziła kara do trzech lat więzienia, natomiast w przypadku osoby cywilnej, która niosła pomoc innym, maksymalny wymiar kary wynosił dwa lata.
Nowelizacja ma wzmocnić ochronę prawną osób, które w sytuacjach kryzysowych stają na pierwszej linii zdarzeń, często narażając własne bezpieczeństwo. W ostatnich latach wielokrotnie zwracano uwagę na rosnącą liczbę przypadków agresji wobec ratowników medycznych i funkcjonariuszy, zwłaszcza podczas interwencji związanych z przemocą, alkoholem czy zaburzeniami psychicznymi. Ustawodawca uznał, że dotychczasowe sankcje nie spełniają funkcji odstraszającej i nie oddają społecznej szkodliwości takich czynów.
Podpisana przez prezydenta ustawa rozszerza także katalog sytuacji, w których ochrona karna obejmuje osoby cywilne. Chodzi nie tylko o formalne działania ratownicze, ale również o spontaniczne reakcje obywateli, którzy decydują się pomóc innym, narażając się na atak ze strony sprawców przemocy. W praktyce oznacza to, że osoba, która interweniuje w obronie ofiary, będzie traktowana przez prawo w sposób zbliżony do funkcjonariusza publicznego.

