PRAWO I POLITYKA

4,5 mld zł w pół roku. Rząd rozważa przesunięcie podwyżek medyków

12.02.2026 11:02

Na realizację ustawy o minimalnych wynagrodzeniach w ochronie zdrowia tylko w pierwszym półroczu 2026 r. potrzeba około 4,5 mld zł – poinformowała ministra zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda. W warunkach napiętego budżetu Narodowego Funduszu Zdrowia resort rozważa przesunięcie tegorocznej waloryzacji wynagrodzeń.

Rozmowy w tej sprawie zaplanowano na 18 lutego podczas posiedzenia Zespołu Trójstronnego ds. Ochrony Zdrowia. To tam mają zostać omówione ewentualne zmiany w ustawie oraz scenariusze dotyczące lipcowych podwyżek.

Mechanizm waloryzacji wynika wprost z ustawy – minimalne wynagrodzenia pracowników medycznych są powiązane z przeciętnym wynagrodzeniem w gospodarce narodowej ogłaszanym przez GUS. Opublikowane w tym tygodniu dane oznaczają wzrost minimalnych stawek o około 8 proc. od 1 lipca 2026 r. Realizacja tego obowiązku generuje – według wyliczeń resortu – dodatkowe 4,5 mld zł kosztów już w pierwszym półroczu.

Ministra zdrowia wskazała, że postulaty przesunięcia realizacji podwyżek oraz zmiany wskaźnika waloryzacji zgłaszają dyrektorzy szpitali, samorządy, Związek Powiatów Polskich oraz Związek Województw RP. Argumentują oni, że obecna sytuacja finansowa podmiotów leczniczych – przy rosnących kosztach funkcjonowania i problemach z płynnością – nie pozwala na dalsze zwiększanie wydatków płacowych bez dodatkowego finansowania z budżetu państwa.

Resort podkreśla, że projekt nowelizacji nie dotyczy wyłącznie przesunięcia terminu podwyżek. Obejmuje także rozwiązania porządkujące kwestie kwalifikacji i przyporządkowania grup zawodowych. Projekt przygotowywany jest pod nadzorem wiceministry Katarzyny Kęckiej.

W debacie publicznej pojawia się również wątek bardzo wysokich wynagrodzeń części medyków, zwłaszcza w przypadkach rozliczeń procentowych od procedur. Ministra zdrowia zaznaczyła, że nie zamierza wprowadzać ustawowego górnego limitu wynagrodzeń. Wskazała, że decyzje o poziomie stawek należą do dyrektorów szpitali, którzy negocjują warunki zatrudnienia w zależności od sytuacji kadrowej i potrzeb placówki.

Jednocześnie resort zapowiada analizę rzeczywistych wynagrodzeń w systemie. Dane o stawkach mają być zbierane przez Narodowy Fundusz Zdrowia oraz Agencję Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji, ponieważ obecnie ministerstwo nie dysponuje pełnym, centralnym obrazem wynagrodzeń w podmiotach leczniczych.

Ministra zdrowia przyznała, że sytuacja nie jest jednoznaczna. W niektórych regionach niedobór kadry medycznej wpływa na poziom stawek, co dodatkowo komplikuje decyzje dotyczące mechanizmu ustawowego. Ostateczne rozstrzygnięcia w sprawie tegorocznych podwyżek zapadną po negocjacjach w Zespole Trójstronnym.

Na dziś wiadomo jedno: realizacja ustawy w obecnym kształcie oznacza miliardowe obciążenie dla systemu w ciągu kilku miesięcy. Decyzja o ewentualnym przesunięciu waloryzacji będzie miała bezpośredni wpływ na sytuację finansową szpitali i na poziom wynagrodzeń pracowników medycznych w drugiej połowie 2026 roku.