120 pielęgniarek pozywa szpital w Kielcach. Spór o grupy płacowe wart ponad 12 mln zł
W Wojewódzkim Szpitalu Zespolonym w Kielcach rozpoczął się kolejny etap ogólnopolskiego sporu o wynagrodzenia pielęgniarek. 120 pracownic wniosło pozew do Sądu Okręgowego w Kielcach, a łączna wartość ich roszczeń przekracza 12 mln zł. Kolejne rozprawy wyznaczono na kwiecień.
Spór dotyczy stosowania ustawy o minimalnych wynagrodzeniach w ochronie zdrowia, znowelizowanej w lipcu 2022 roku. Pielęgniarki z tytułem magistra i specjalizacją twierdzą, że powinny być zaszeregowane do tzw. grupy 2 tabeli płac, tymczasem pracodawca przypisał część z nich do niższych grup. Różnica w minimalnym wynagrodzeniu po waloryzacji z 1 lipca 2025 roku jest znacząca – w grupie 2 to 10 554,42 zł brutto, w grupie 5 – 8 345,35 zł, a w grupie 6 – 7 690,82 zł.
W kieleckiej placówce wcześniej pozew złożyło ponad 150 pracownic z grup 5 i 6, które wskazują na nierówne traktowanie – wykonują tę samą pracę, a otrzymują niższe wynagrodzenie niż osoby z grupy 2. Do sądu szykuje się także kolejna grupa pielęgniarek, które podniosły kwalifikacje już po wejściu w życie nowelizacji, lecz – jak twierdzą – nowe uprawnienia nie zostały uwzględnione przy ustalaniu wynagrodzenia.
Dyrektor szpitala Marcin Martyniak, kierujący placówką od lipca 2025 roku, odmówił komentarza, powołując się na toczące się postępowanie sądowe.
Sprawa z Kielc nie jest odosobniona. W całej Polsce toczą się tysiące procesów dotyczących wynagrodzeń pielęgniarek i położnych. Według prawników reprezentujących pracownice średnia wartość roszczenia – bez odsetek – wynosi około 100 tys. zł na osobę. W wielu przypadkach zapadły już prawomocne wyroki na korzyść personelu, w tym także orzeczenia utrzymane przez Sąd Najwyższy.
Tak było m.in. w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym nr 2 w Jastrzębiu-Zdroju, Szpitalu Wojewódzkim w Tarnowie, Zespole Opieki Zdrowotnej w Suchej Beskidzkiej czy Szpitalu Miejskim Specjalistycznym im. Gabriela Narutowicza w Krakowie. W Wojewódzkim Szpitalu Zespolonym w Kaliszu zaległości wobec około 230 pielęgniarek i fizjoterapeutów oszacowano na 39 mln zł. Dyrektor placówki Wojciech Michalik zapowiedział wówczas negocjacje ze związkami zawodowymi w sprawie sposobu spłaty zobowiązań.
Skala roszczeń i liczba postępowań pokazują, że spór o interpretację przepisów płacowych przerodził się w ogólnokrajowy problem finansowy dla szpitali. W przypadku niekorzystnych wyroków kolejne placówki mogą zostać obciążone wielomilionowymi odszkodowaniami, co dodatkowo pogłębi napięcia w systemie ochrony zdrowia.